Główna » 2013 » Maj » 31 » Cyrk Jaśkiewicza w niedzielę
16:05
Cyrk Jaśkiewicza w niedzielę
W niedzielę 26 maja odbyła się długo oczekiwana Rada Naczelna nieznawanego przez Mińsk Związku Polaków. Wzięli w niej udział zarówno znane wszystkim osoby z Grodna i Brześcia, jak i kierownictwo nielicznych oddziałów obwodu grodzieńskiego. Jedna z klas firmy "Kresowia” zebrała rozmaitą grupe: przedstawiciele różnych koalicji wewnątrz grodzieńskiego oddziału, którzy zło patrzyli na siebie, tych, którzy są przyjaźni z przedstawicielami różnych obozów, w końcu tych, którzy w ogóle nie  wiedzieli o tych wszystkich sprawach. Wydaje się Jaśkiewicz zebrał szefów „nowych” oddziałów, żeby mieć jakąkolwiek pomoc. Brakowało tylko Paniszewej oraz Jaroszewicz.

Jak to bywa na takich imprezach w nielegitymnej grupie, marszcząc brwi Jaśkiewicz opowiedział wszystkim, jak wszystko jest „ładnie” w Związku, jak „wiele” zrobiono, że organizuje się stałe spotkania. W ogóle, stara piosenka. Większego zainteresowania jego występ nie wywołał. Wszyscy czekali na bitwę w "brzeskiej sprawie”. Tu Jaśkiewicza czekało rozczarowanie.

Jaśkiewicz jak zwykle zaproponował wszystkich nie zgadzających się w "przyjaznym obwodzie” "powiesić na najbliższych słupach” i zapomnić o nich. Takie rozwiązanie wyraźnie nie pasowało innym. Oni proponowali przeprowadzić "pokojowe” negocjacje z Paniszewej i Jaroszewicz. Takiej bezczelności od zgromadzonych Jaśkiewicz wyraźnie nie spodziewał się. Przez całą dyskusję on zjadliwie słuchał innych, chyba żałował że dał komuś słowo. "Niech mówią, że jestem dyktatorem, ale ja pozwalam wam dyskutować”. Od razu powstały drobne koalicyjne grupki, takie wrażenie, że gdyby ktoś dał im tam noże – zmniejszyli się by nawzajem. Nawet ksiądz Szemet w swojej płomiennej promowie nie był w stanie coś zmienić.

Wszyscy pokłócili się i pozostałi przy swoim zdaniu. Formalnie uznali za nieważne i sprzeczne ze Statutem zainicjowane przez Jaroszewicz i Paniszewą zebranie członków ZPB z obwodu brzeskiego i wszystkie przyjęte na niej decyzję określili jako kontrowersyjne. Paniszewą i Jaroszewicz zawiesili w "prawach członkowskich”. W niedalekiej przyszłości w Brześć wyjedzie komisja, która na miejscu będzie "gnębić” ich. Aby jak to mówią inni tak nie robili. Plus zatwierdzili na stanowiskach redaktorów naczelnych wydawnictw nielegitymnej grupy – Waluś i Szałkiewicz. Z przeznaczeniem Szałkiewicz też nie wszystko jest jasne. Przy całej niechęci Jaśkiewicza do niej, jednak ją zatwierdza. Jak widać, Szałkiewicz ma poważną protekcję w Polsce, na przekor której Jaśkiewicz nie ośmiela się iść. A może i nie chce.

Ostateczną decyzja Rady pokazała cały nieporządek w nielegalnym Związku. Przecież nie można zawiesić w "prawach członkowskich” ludzi, którzy już dwa tygodnie temu wyszły z organizacji. O jakich "sprawach ZBP” może być mowa, jeżeli faktycznie w większej części obwodu Brzeskiego tego samego Związku już nie ma. Gdzie ta "jedność organizacji”, gdy tak i nie zdecydowałi, co zrobić z oddziałami w obwodzie Brzeskim. Niech zgodzili się, że trzeba "dławić” Paniszewą i Jaroszewicz, ale są też szefowie działów w Peliszczach, Lachowiczach, Berezie, Siechniewiczach itp., wymienionych w otwartym komunukatie Brzeskiego oddziału. Co z nimi zrobić? W efekcie wiele hałasu, ale tak mało skutku. Rozwiązanie w tej sytuacji nie zostało przyjęte. W rzeczywistości okazuje się, że jeśli chcesz oddzielić się – prosze, nikt was nie trzyma, mało tego – jeszcze dostaniecie i kopa w plecy. My czujemy się dobrze, pieniądze przecież mamy. Ich znajdziemy na co wydać i bez was.

A na dodatek, jest takie wrażenie, że jedna trzecia (jeśli oczywiście nie połowa) zgromadzonych pozostała daleka od tych "bitew”. Szefowie małych wiosek siedzieli i myśleli: "co mi z tych batalii? Najważniejsze, aby wizę i kartę Polaka pan Mieczysław dał”. No i taką "jedność zachował Związek”.


http://polaki.org

Wyświetleń: 320 | Dodał: Hanna | Rating: 0.0/0
Liczba wszystkich komentarzy: 0
Imię *:
Email *:
Kod *: